Do redakcji portalu Pleszew24.info zgłosiła się czytelniczka zbulwersowana często występującym brakiem możliwości zaparkowania samochodu na parkingu przy dworcu kolejowym w Kowalewie.
Jak informuje czytelniczka, budowa miała rozwiązać wiele problemów związanych z dojazdem do dworca, jak i z możliwością pozostawienia na tym obszarze samochodu. Jednak z jej obserwacji wynika, że nie do końca się to udało.
- Dojeżdżam regularnie do Poznania i zastanawiam się jaki problem rozwiązało miasto przenosząc parking sprzed dworca na bok i inwestując takie duże pieniądze. Nie rozwiązało żadnego, bo miejsc nadal na nim nie ma już wcześnie rano, a w dodatku policja potrafi wlepić mandaty osobom, które z braku miejsca zostawiają samochody wzdłuż ul. Dworcowej albo gdzieś po bokach. Każdy myślał, ze parking przed dworcem również zostanie, a tamten będzie dodatkowo, lecz wymalowano linie i pasy wykluczające parkowanie - informuje czytelniczka.
Postanowiliśmy zatem zapytać o całą sprawę w pleszewskim magistracie i otrzymaliśmy następującą odpowiedź.
- Parking przy stacji kolejowej w Kowalewie powstał głównie ze względów bezpieczeństwa. Wcześniej auta parkujące przed budynkiem dworca uniemożliwiały przejazd innym pojazdom, a w szczególności autobusom. Musieliśmy umożliwić dojazd komunikacji miejskiej do samego dworca, więc przenieśliśmy parking obok, udostępniając blisko 70 miejsc. Zdajemy sobie sprawę, że są godziny, gdy miejsc brakuje, więc podejmujemy działania, by zwiększyć ich liczbę - przekazuje Jagoda Zydorek z Biura Prasowego Urzędu Miasta i Gminy Pleszew.
W ramach inwestycji, która kosztowała blisko 2 mln zł, oddano do dyspozycji 65 miejsc parkingowych (w tym 4 dla osób z niepełnosprawnościami i 2 stanowiska dla pojazdów elektrycznych, które jednak nadal czekają na uruchomienie). Powstała również zadaszona wiata do rowerów oraz miejsce do odpoczynku z ławkami i nasadzeniami.
PPL/PL10:47, 20.08.2024
Potwierdzam , jak się przyjedzie 5 rano jest miejsce na parkingu ale np.o 8 wszystko zajęte. Skoro politycy/samorządowcy namawiają ludzi na częstsze jazdy pociągami zamiast samochodami to oczywiste jest że problem będzie narastał. Niepotrzebnie zbudowali tzw. parking przesiadkowy za publiczne pieniądze koło dworca w Pleszewie przy ul. Kolejowej. Parkują tam głównie klienci Biedronki i targowiska, a jak ktoś jedzie autem na pociąg to wiadomo że pojedzie do Kowalewa a nie do Pleszewa by jechać baną do Kowalewa. Proste kolejna nieprzemyślana inwestycje na pokaz.
Leopold22:38, 20.08.2024
Bana, autobusy, busy a durnie co niektóre wiecznie autem i się dziwią, że miejsca nie ma. Skorzystajcie z transportu publicznego, wówczas miejsce parkingowe nie będzie Wam potrzebne.
Hodowca23:34, 20.08.2024
Ptak chciał zabłysnąć nowym parkingiem i mu nie wyszło... Na rosół ptaszysko...od 6 rano brak miejsc...mało tego... O 23.30 również wszystko zajęte...pewnie koledzy burmistrza parkują 24 h... Może jakaś ukraińska rakieta wpadnie do biura ptoka i *%#)!& dziadostwo...
Kowal19:18, 25.08.2024
Jeździ dużo autobusów na dworzec . Trzeba z tego korzystać. Jeździ również bana. Zostawić auto pod biedra. Tam miejsc jest dużo.
1 0
ludzie sami decydują czym będą jeździć, liczy się przede wszystkim czas i koszt. Jak skutecznie "nielogiczni" samorządowcy zorganizowali transport publiczny w Pleszewie widać po ilości Pleszewian w tzw. banie i w autobusach / zwanych pustymi i smrodzącymi / a bana też jeździ na pusto. Gdzie tu sens ?, przecież my za to płacimy. Z moich obserwacji wyniki że ludzie głównie chodzą na piechotę lub jadą rowerami, hulajnogami lub skuterami. Pozdrawiam