O co chodzi? Kilka lat temu wprowadzono w Polsce program SENT. W zamierzeniu miał on monitorować tzw. transport towarów wrażliwych, takich jak na przykład tytoń, paliwa, alkohol.
Problem w tym, że od 17 marca 2026 r. raportować przewóz towarów fiskusowi (za pośrednictwem systemu SENT) muszą także mikroprzedsiębiorcy handlujący odzieżą i butami (sic!). Wprowadzono drakońskie limity. Zgłosić przewóz takich artykułów jak odzież i dodatki odzieżowe z dzianin muszą wszyscy mikroprzedsiębiorcy, jeśli waga tych towarów przekracza jedyne 10 kilogramów. To samo dotyczy odzieży używanej i pozostałych towarów używanych.
Są także bardzo niskie limity, jeśli chodzi o buty. Otóż fiskusowi należy zgłosić transport 20 sztuk butów, a więc w praktyce 10 par.
Co więcej, przewozy mają być monitorowane i kontrolowane. Za brak zgłoszenia przewozu w systemie SENT lub błąd w zgłoszeniu kara wynosi 46 proc. wartości niezgłoszonego towaru (ale nie mniej niż 20 tys. zł).
Jeśli dane w zgłoszeniu się zmienią, a podmiot ich nie zaktualizuje, kara wynosi 10 tys. zł. Taką samą karę trzeba zapłacić za brak urządzenia GPS w samochodzie lub jego niewłączenie.

To, co w założeniu prawodawców miało ograniczyć nielegalny wwóz do Polski towarów, takich jak odzież i buty z Dalekiego Wschodu, w praktyce przede wszystkim uderzyło w drobnych mikroprzedsiębiorców handlujących na bazarach i na jarmarkach, prowadzących handel obwoźny. Wynika bowiem z nowych przepisów, że każde ruszenie w drogę w miejsce sprzedaży lub powrót do domu z bazaru powinny być zgłoszone w systemie SEND, przedtem należy wykonać ważenie / liczenie. Ponadto sprzedawcy powinni być wyposażeni w wagi do ważenia sprzedawanych towarów.
Swojego zirytowania na tę sytuacją nie kryją także sprzedawcy na pleszewskim targowisku przy ulicy Ogrodowej. W czwartek, 30 kwietnia, handel na targowisku wre. Jednak sprzedawcy takich artykułów jak tekstylia i obuwie z trudem tak naprawdę wiążą koniec z końcem. "Walczą" z coraz to większą konkurencją ze strony galerii handlowych i sklepów wielkopowierzchniowych, a także sprzedażą w Internecie. Zauważyć należy, że wielu z nich swoją działalność prowadzi od kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu lat.
10 par butów lub 10 kilogramów odzieży - szczególnie cięższej, zimowej albo bluz, to naprawdę niewiele. Nasza praca jest bardzo ciężka, w znacznej mierze fizyczna. Teraz nakłada się na nas kolejne, absurdalne warunki. Co obchodzi urzędników, gdzie ja jadę sprzedawać majtki lub rajstopy i ile ich akurat wiozę? Przecież płacimy podatki, mamy faktury zakupu, dowody sprzedaży. Gdyby ktoś z nas dostał taką karę, to trudno sobie wyobrazić dalsze funkcjonowanie - mówi nam jeden z mężczyzn.
Przedsiębiorcy handlujący na bazarach są zaniepokojeni w całej Polsce. Kilka dni temu odbył się nawet protest w tej sprawie przed Sejmem w Warszawie. Miały miejsce także wystąpienia poselskie.
Wobec tych głosów sprzeciwu rząd planuje wprowadzenie zmian, nowelizację przepisów.
- Ponoć coś ma się zmienić jutro bądź pojutrze. Czekamy na to – mówią zaniepokojeni sprzedawcy na pleszewskim targowisku.
Jak jednak sprawdziliśmy, nie wszystkie absurdy zostaną usunięte. Przeciwnie, pojawią się nowe.
Otóż z niektórych obowiązków SENT (jak raportowanie przez oficjalny system) mają być wykluczeni przedsiębiorcy, mikroprzedsiębiorcy prowadzący samodzielnie działalność gospodarczą w formie jednoosobowej, z przeważającą działalnością w PKD – "sprzedaż detaliczna wyrobów tekstylnych, odzieży i obuwia prowadzona na straganach i targowiskach". Warunkiem będzie prowadzenie sprzedaży detalicznej na targowiskach, które podlegają opłacie targowej, takich jak place targowe czy ulice handlowe.
Kolejnym obostrzeniem będzie przewóz towarów o masie łącznej nieprzekraczającej 300 kg brutto dla odzieży lub 300 sztuk obuwia. Powyżej tego, będzie trzeba za każdym ruszeniem w drogę wysyłać zgłoszenie organom podatkowym.
Najgorszą zmianą będzie jednak wprowadzenie limitów kilometrów, co będzie uciążliwe dla osób prowadzących handel obwoźny i podróżujących po całym regionie. Jak czytamy w projekcie nowelizacji programu SENT, z obowiązku zgłaszania transportów wyłączeni będą mikroprzedsiębiorcy prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą, którzy dojeżdżają na targowisko drogą publiczną od granic administracyjnych miejscowości wskazanej w CEIDG jako stałe miejsce wykonywania działalności gospodarczej nie dalej niż 50 kilometrów.
To jest jakiś absurd. Przecież ja posiadam zezwolenie na prowadzenie handlu obwoźnego na terenie całego kraju” – komentuje kupiec z Ogrodowej.
Z kolei, jak analizuje portal Business Insider, z nowelizacji w sposób niesprawiedliwy wykluczono nierejestrowane działalności gospodarcze, co będzie dotkliwe dla osób dorabiających do emerytury lub dopiero zaczynających sprzedaż. Nowela nie obejmie też sprzedawców z hal targowych.
Dodatkowo nowelizacja utrzymuje konieczność codziennego ważenia towarów, lecz tym razem grupa, która będzie objęta nowelizacją, ma robić to w ramach dokumentacji wewnętrznej - co nie zwalnia jej z obowiązku każdorazowego wytważania dokumentu z ważenia. Skutek tego jest taki, że w przypadku kontroli brak dokumentu z ważenia nadal będzie skutkował karami co najmniej 20 tysięcy złotych.
Najbardziej przykre jest to, że wybieramy w wyborach ludzi, którzy później szukają sposobu, jak utrudnić nam życie, jak nam dołożyć kolejne obciążenia, zupełnie tak, jakbyśmy mieli przestać prowadzić naszą działalność, jakby chcieli nas zniszczyć – mówi nam jedna z kobiet na pleszewskim targowisku.
::news{"type":"see-also","item":"17529"}
::news{"type":"see-also","item":"17729"}
::news{"type":"see-also","item":"17720"}
::news{"type":"see-also","item":"17708"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pleszew24.info. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Barany biegają po ulicach. Ponoć pochodzą spod Pleszewa
Całkiem spore stado baranów biega też w Warszawie w okolicach ul. Wiejskiej, ale raczej nie było to stado z powiatu pleszewskiego 😐...
Robert
06:52, 2026-04-30
Pachnieć owcami, czyli jak poznać dobrego księdza?
Piękne słowa, jak zawsze - trafnie..., w 10kę...
..
10:59, 2026-04-27
Poważny wypadek w Pleszewie. Kilku poszkodowanych
Dziękujemy wszystkim zaangażowanym osoba w udzielaniu pomocy
Anonim
21:44, 2026-04-24
Pod Gołuchowem zderzyły się da samochody. Wypadek!
Trzy osoby trafiły do szpitala. jesteś jakimś fachowcem, czy tak Ci się wydaje?
Do zaciekawiony
14:30, 2026-04-24