Zamknij
UWAGA!

Dodaj komentarz

Emocje do ostatniej syreny. Rollercoaster przy Szkolnej

ALEX 09:23, 16.12.2025 Aktualizacja: 09:21, 16.12.2025
Skomentuj Emocje do ostatniej syreny. Rollercoaster przy Szkolnej Fot.: Maciej Jaworski/pleszew24.info

Czarna passa Kosza Pleszew zdawała się mieć ku końcowi. Zawodnicy wyleczyli się z kontuzji, a kolejne, pewne wygrane z Zieloną Górą i Gorzowem, mogły wskazywać, iż w pleszewskiej ekipie wszystko wraca na ,,dobre tory”.

Kolejnym sprawdzianem przed drużyną Alana Urbaniaka była drużyna KK Oleśnica. To starcie przyniosło kibicom wiele emocji, niekoniecznie tych sportowych…

Zdecydowanie najistotniejszym elementem pierwszej kwarty był powrót na parkiet, po długich pauzach spowodowanych kontuzjami, Nicolasa Wrony i Aleksandra Smektały. Kosz Pleszew pierwsze 10 minut spotkania miał pod względną kontrolą. Dobrze wyglądała gra w defensywie, szczególnie w tym aspekcie gry dominował Maciej Rostalski. W ofensywie zabrakło nieco szczęścia - gdyby ,.trójki” z otwartych pozycji nie były ,,wypluwane” przez obręcz, przewaga pleszewian byłaby dużo wyraźniejsza. Po pierwszej kwarcie, kibice zebrani na hali przy Szkolnej 5, musieli zadowolić się skromną przewagą gospodarzy (18-13). 

Na początku drugiej kwarty, inicjatywę przejęli goście. W grze Pleszewa pojawiło się mnóstwo niedokładności; faule, podanie w ręce przeciwników, niemoc ofensywna; te elementy przełożyły się na utratę prowadzenia. Im bliżej końca pierwszej połowy, tym lepiej grali jednak gospodarze. Świetnie dysponowany Patryk Marek wziął na siebie ciężar gry i bez problemów przedzierał się pod kosz rywali. Dobrze konstruował też akcje dla swoich klubowych kolegów. Udane minuty pozwoliły na ponowne objęcie prowadzenia - do przerwy rezultat wynosił 43:36 na korzyść Kosza

Przez większą część trzeciej kwarty, oleśniczan udało się trzymać na dystans. Goście niemiłosiernie jednak deptali pleszewianom po piętach: szczególnie groźni byli zza łuku i na półdystansie. Gra stała się fizyczna i nerwowa, zawrzało nawet na trybunach. Gdy jeden z kibiców otwarcie wyraził swoją dezaprobatę wobec agresywnej gry rozgrywającego oleśniczan, na parkiecie wybuchło niemałe zamieszanie. Była to zapowiedź eskalacji negatywnych emocji, które miało nastąpić w 4 kwarcie. 3 część meczu zakończyła się rezultatem 67:63, na korzyść gospodarzy.

Ostatnie 10 minut basketu było istnym rollercoasterem. Oleśniczanie bardzo efektywnie punktowali i rozpoczęła się gra punkt za punkt. Goście często stawali na linii rzutów wolnych i na 6 minut do zakończenia spotkania doprowadzili do wyrównania. Kilka chwil później wyszli nawet na prowadzenie. Jednak końcówka tego spotkania należała do jednego zawodnika: Jędrzeja Janowicza. Koszykarz pleszewskiej drużyny udowodnił, że nerwy ze stali, zdobywając 8 punktów w ostatnie 2 minuty starcia. Był bezbłędny na linii rzutów wolnych, dzięki czemu to gospodarze ponownie objęli prowadzenie. Koszykarze rywali nie wytrzymali presji - jeden z zawodników Oleśnicy był tak zbulwersowany decyzją sędziów o odgwizdaniu przewinienia, iż doszło niemal do rękoczynów. Poskutkowało to faulem technicznym, który wyegzekwował Jacek Rutecki. Przesądziło to o losach tego meczu. Po końcowym gwizdku, zawodnik KK Oleśnicy musiał być siłą powstrzymywany od szarży na sędziego. Mimo wszystkich zwrotów akcji, wynik meczu był korzystny dla Pleszewa

Mecz z KK Oleśnicą był ciężkim bojem i  sprawdzianem układu nerwowego zarówno dla kibiców, jak i zawodników. Na szczęście, ten test podopieczni Alana Urbaniaka zdali ,,na 5”

Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew - Team-Plast KK Oleśnica 93:89 (18:13, 25:23, 24:27, 26:26)

Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew:

Jacek Rutecki - 24,

Patryk Marek - 23,

Jędrzej Janowicz - 19,

Maciej Rostalski - 10,

Marcin Termena - 7,

Marcin Pławucki - 5,

Bartosz Rachwalski - 3,

Aleksander Smektała - 2,

Ponadto grał Nicolas Wrona.

Team-Plast KK Oleśnica:

Tomasz Prostak - 25,

Łukasz Uberna - 19,

Karol Wiśniewski - 16,

Bartłomiej Rodak - 13,

Łukasz Horn - 8,

Konrad Październy - 6,

Paweł Cepuch - 2.

Ponad to grali: Szymon Pietrzak, Michał Zakrzewski.

Kolejne spotkanie Kosz rozegra we Wrocławiu 20 grudnia, a jego rywalem będzie tamtejszy Gimbasket. Początek sobotniego meczu zaplanowano na godzinę 18:00. 

(ALEX)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pleszew24.info. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%