Zamknij
UWAGA!

Dodaj komentarz

Samobójstwo wikariusza blisko Pleszewa. Akt oskarżenia wobec proboszcza. Poważne zarzuty prokuratury

RED 12:43, 04.11.2025 Aktualizacja: 15:33, 05.11.2025
1 foto. FB DPS Raszewy (ks. Robert) foto. FB DPS Raszewy (ks. Robert)

W związku z głośną śmiercią samobójczą wikariusza w Żerkowie, prokuratura w Jarocinie postawiła zarzuty byłemu proboszczowi parafii, w której posługiwał młody ksiądz.  

Przypomnijmy: tragedia rozegrała się na plebanii Parafii św. Stanisława Biskupa w Żerkowie przed południem 1 czerwca 2024 roku. Służby zaalarmował proboszcz, który przedtem usłyszał wystrzał dobiegający z pomieszczeń zajmowanych przez ks. Roberta Olejnika, 31-letniego wikariusza. Gdy na miejsce przybyły służby, w tym lekarz, duchowny już nie żył. To było samobójstwo.

Wydarzenia wstrząsnęły lokalnym środowiskiem. Tym bardziej, że młody kapłan był człowiekiem pełnym wiary.

 Już w dzieciństwie pragnąłem zostać księdzem. (…)Bóg na drodze mojego powołania mnie łamał poprzez trudne wydarzenia, abym ufał tylko Jemu. Zaraz po Panu Bogu wszelką pomoc zawdzięczam moim rodzicom i mojej siostrze, ponieważ oni mnie zawsze wspierali. Rodzice wraz z moją babcią obdarzyli mnie katolickim wychowaniem. Także wiele pomogli mi dobrzy kapłani -  mówił o sobie zmarły kapłan na łamach strony internetowej czasopisma "Opiekun". 

Tak miesiąc po tragedii wspominano go w Domu Pomocy Społecznej w Raszewach, gdzie kapłan często zaglądał:

Ksiądz Robert był sobą, nie udawał, pocieszał i doradzał; chętnie zasiadał z podopiecznymi i rozmawiał. Kiedy tylko ktoś z mieszkańców był chory czy wrócił ze szpitala, zawsze o nim pamiętał i go odwiedzał, gorliwie modląc się za chorych. Miał niesamowity kontakt z osobami, szczególnie tymi cierpiącymi; one naprawdę mu ufały. (...) Ksiądz Robert należał do ludzi, którzy dzielą się z bliźnim wszystkim, co mają. Niedawno przywiózł do naszej placówki dwa kartony książek i inne przedmioty. Sam nie szczędził na paliwie i przyjeżdżał do nas prywatnym autem lub motorem.

Śledztwo prokuratury i zeznania parafian z Żerkowa

Jak się okazuje, do Kurii Kaliskiej wpływały listy parafian. Nie były one przychylne proboszczowi. Ponadto kilka miesięcy później, w październiku 2024 roku proboszcz, decyzją przełożonych w Kurii, zmienił parafię. Jednak sprawą już interesowały się organy ścigania.  Śledczy mieli m.in. uzyskać zeznania dotyczące publicznego upokarzania i dyskredytowania młodego kapłana.

Jak ustalił portal Pleszew24.info w Prokuraturze Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, śledczy postawili zarzuty byłemu żerkowskiemu proboszczowi. Jak wynika z kwalifikacji czynu (roli) proboszcza, w ocenie prokuratury, to przełożony wikarego mógł doprowadzić do jego samobójstwa lub wpłynąć na tragiczną decyzję młodego kapłana. Jak jednak zaznacza prokurator Maciej Meler, ostateczna ocena roli proboszcza należy do sądu. 

- Prokuratura Rejonowa w Jarocinie skierowała do sądu akt oskarżenia o czyn z artykułu  207 paragraf 1 i 3 Kodeksu karnego - powiedział nam Maciej Meler, rzecznik prokuratury Okręgowej.

 

Artykuł 207 mówi o znęcaniu się. Paragraf na których oparto akt oskarżenia to:

  • §  1.  Kto znęca się fizycznie lub psychicznie nad osobą najbliższą lub nad inną osobą pozostającą w stałym lub przemijającym stosunku zależności od sprawcy,  podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
  • §  3.  Jeżeli następstwem czynu określonego w § 1-2 jest targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15.

Prokuratura potwierdziła też portalowi Pleszew24.info, że domagała się tymczasowego aresztowania dla byłego proboszcza. Nieskuteczne.  

- Został złożony wniosek o areszt, jednak nie zostało to stanowisko podzielone przez sąd -  dodaje M. Meler 

 

Z kolei Gazeta Wyborcza informuje, że dotarła do opinii sporządzonej przez biegłą na zlecenie prokuratury. Ma ona zawierać stwierdzenie, że samobójstwo nastąpiło „w stanie narastającego poczucia bezradności". Mowa też o "przejawach przemocy psychicznej stosowanej wobec niego przez proboszcza". Zdaniem kobiety sporządzającej opinię, jest bardzo prawdopodobne, że wikariusz chciał, aby jego ciało zostało znalezione przez przełożonego.

Duchowny odrzuca wszelkie stawiane mu zarzuty. Ma stanąć przed sądem jeszcze w tym roku, prawdopodobnie w najbliższych tygodniach.

[ZT]14369[/ZT]

[ZT]14333[/ZT]

[ZT]14351[/ZT]

[ZT]14339[/ZT]

(RED)
Dalszy ciąg materiału pod wideo ↓

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarz (1)

RobertRobert

2 0

to bardzo smutne i tragiczne. Służby oczywiście powinny zająć się bez wahania tą sprawą mimo oporu. Wszyscy wiemy, że KK jest przegniły do szpiku, molestowania, gwałty, psychiczny terror wobec nieposłusznych ... Co zadziało się tutaj ? Nie zapomnijmy tej tragedii i nie dajmy jej zapomnieć.

14:38, 05.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

OSTATNIE KOMENTARZE

Wielkie oszustwa w gm. Pleszew, Gołuchów, Dobrzyca

Kiedyś kupiłem przez internet buty, czarne. Przyszły podobne, brązowe - o wiele ładniejsze. Sprawdzam na stronie - te przysłane o 60% droższe. Dzwonię i zgłaszam pomyłkę. "A pasują? Podobają się panu? A to proszę zatrzymać, niech się dobrze noszą..." Tak, że bywa i tak... :)

Piotr

14:42, 2026-01-13

Ferie zimowe po nowemu. Od 2026 roku spora zmiana

Co nowy drab dorwie się do władzy musi coś zmienić. Polacy przegońmy to całe towarzystwo wzajemnej adoracji. Może niech pojadą do Brukseli i tam zmieniają a może do Moskwy pojadą zmienić Putina. To obcy ludzie, bo szkodzą naszemu narodowi. Więc zamiast do władzy to może do widzenia trzeba im powiedzieć. Wszystkie Donaldy i Kaczory i piękności i potwory chcemy was pożegnać !

K.F.

23:26, 2026-01-12

Zmarł Jarosław Wujkowski – dyrektor ODN w Kaliszu

Małgorzata foremny 52 lat chodzi laptop Facebook internet tak napisz nie grzeczna domu monitoring uwaga pies zły ulica 5 37-734 darowice Przemyśl miasto. Nowe roku 2026.

Małgorzata foremny

19:10, 2026-01-12

2 mln zł na program „Deszczówka” dla Samorządów w

I znowu zwykłe, plastikowe baniaki i plastikowe rury będą kosztowały krocie. Pamiętam jeszcze jak zwykły baniak 100-200L można było kupić przed wszystkimi "programami dofinansowującymi" za 200-300 zł. Poźniej już szło w tysiące. Wszelkiej maści socjalistyczne "rozwiązania pomocowe" - generują koszty. Po prostu o tyle sprzedawcy podnoszą ceny o ile jest dofinansowanie ot co. Socjalizm bowiem rozwiązuje problemy, nieznane w innych ustrojach. UE = socjalizm, tyle że ze stolicą w Brukseli zamiast w Moskwie.

Robert

16:53, 2026-01-12

0%