Duchowny, były proboszcz żerkowskiej parafii, jest oskarżony przez prokuraturę o psychiczne znęcanie się nad 31-letnim wikariuszem Robertem Olejnikiem, co - według śledczych - doprowadziło do samobójstwa młodego kapłana.
Do tragedii doszło 1 czerwca 2024 r. Służby zaalarmował proboszcz, który przedtem usłyszał wystrzał dobiegający z pomieszczeń zajmowanych przez ks. Roberta Olejnika. Gdy na miejsce przybyły służby, w tym lekarz, duchowny już nie żył. To było samobójstwo.
W toku śledztwa dotarto do relacji, w których młody ksiądz opisywał swoje problemy, przesłuchano świadków-parafian oraz zlecono opinię biegłego psychologa.
Prokuratura zarzuca byłemu proboszczowi znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad osobą pozostającą w stosunku zależności - co ma być przyczyną skutecznego targnięcia się na życie przez Roberta Olejnika. Obrońca duchownego wskazuje z kolei, że sprawa jest wyjątkowo złożona i obciążona ogromnymi emocjami, a w środowisku lokalnym panuje podział - część mieszkańców Żerkowa obwinia byłego proboszcza, inni bronią go z obawy przed ostracyzmem.
Rozprawie w dniu 17 listopada przewodniczył sędzia Tomasz Janiec. Na miejscu dla pokrzywdzonych zasiedli rodzice księdza Roberta. Matka wikariusza przez cały czas trzymała w dłoniach czarno-białe zdjęcie syna.
Oskarżam o to, że w okresie od końca 2021 roku do 1 czerwca 2024 roku, pełniąc funkcję proboszcza parafii św. Stanisława Biskupa w Żerkowie (na terenie – przyp. red.) województwa wielkopolskiego, w miejscu wspólnego zamieszkania przy ul. Kościelnej 10 w Żerkowie, jak również w innych miejscach posługi kapłańskiej, znęcał się psychicznie nad podległym mu i pozostającym w stałym stosunku zależności od niego wikarym, księdzem Robertem O. w ten sposób, że publicznie upokarzał go, dezawuował, dyskredytował, wykluczał z czynności liturgicznych, w następstwie czego Robert O. w dniu 1 czerwca 2024 roku w Żerkowie, przy ul. Kościelnej 10, skutecznie targnął się na własne życie, oddając strzał w głowę z broni czarnoprochowej i tym samym wypełnił znamiona czynu z art. 207 § 1 i 3 Kodeksu Karnego – mówił prokurator Jakub Łuczak z Prokuratury Rejonowej w Jarocinie przedstawiając akt oskarżenia.
Oskarżony pojawił się w sądzie tuż przed rozpoczęciem rozprawy. Miał na twarzy maseczkę ochronną – rzadki dziś widok – którą zdjął dopiero po wejściu na salę. Oskarżony nie przyznaje się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Sąd odczytał jego zeznania.
– Zarzut zrozumiałem. Nie przyznaję się. Nie chcę składać wyjaśnień – oświadczył jedynie w trakcie rozprawy.
Adwokat Przemysław Gulcz, pełnomocnik oskarżonego, przekonuje, że materia sprawy jest wyjątkowo skomplikowana, a emocje – zarówno te w sądzie, jak i w lokalnej społeczności – ogromne.
– Obrona będzie się opierała na tym, że w tej sprawie oczywista jest tyko tragedia – śmierć młodego człowieka i oczywista jest tragedia jego rodziców. Nic innego w tej sprawie nie jest oczywiste. Wszystko inne będzie podlegało weryfikacji sądu – mówił po rozprawie.
Gulcz podkreślił też, że opinia psycholog, na której opiera się prokuratura, została przez obronę całkowicie zakwestionowana.
- Wydaje się, że pani biegła w opinii wydaje wyrok, czyli przekracza granice tego, co biegły może zrobić – mówił adwokat Przemysław Gulcz.
Mowa o opinii, do której miała dotrzeć Gazeta Wyborcza. Opinia ta ma zawierać stwierdzenie, że samobójstwo nastąpiło „w stanie narastającego poczucia bezradności". Mowa też o "przejawach przemocy psychicznej stosowanej wobec niego przez proboszcza". Zdaniem kobiety sporządzającej opinię, jest bardzo prawdopodobne, że wikariusz chciał, aby jego ciało zostało znalezione przez przełożonego.
Tymczasem obrońca przekonuje, że pokaże dowody przeczące tak skrajnej ocenie zachowań swojego klienta.
Warto wiedzieć, że w październiku 2024 roku sądzony teraz ksiądz, decyzją przełożonych w Kurii, zmienił parafię.
Kolejną rozprawę wyznaczono na 19 stycznia 2026 roku. Za czyn z art. 207 §1 grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia, a za §3 grozi od 2 do 15 lat więzienia.
Wszystkie zdjęcia: P. Maćkowiak / eJarocin.pl




[ZT]14608[/ZT]
[ZT]14606[/ZT]
[ZT]14600[/ZT]
[ZT]14597[/ZT]
[ZT]14594[/ZT]
Robert05:05, 18.11.2025
Współczucia dla mamy tego zmarłego człowieka. Co to ogóle znaczy - "...nie chcę składać wyjaśnień"? Ta instytucja jest tak przegniła, że rozpad jest nieunikniony. Zbyt wiele set leci bezkarności, życia w luksusie i możnowładztwie. Efekty widać aż nadto dobrze.
Wielkie oszustwa w gm. Pleszew, Gołuchów, Dobrzyca
Kiedyś kupiłem przez internet buty, czarne. Przyszły podobne, brązowe - o wiele ładniejsze. Sprawdzam na stronie - te przysłane o 60% droższe. Dzwonię i zgłaszam pomyłkę. "A pasują? Podobają się panu? A to proszę zatrzymać, niech się dobrze noszą..." Tak, że bywa i tak... :)
Piotr
14:42, 2026-01-13
Ferie zimowe po nowemu. Od 2026 roku spora zmiana
Co nowy drab dorwie się do władzy musi coś zmienić. Polacy przegońmy to całe towarzystwo wzajemnej adoracji. Może niech pojadą do Brukseli i tam zmieniają a może do Moskwy pojadą zmienić Putina. To obcy ludzie, bo szkodzą naszemu narodowi. Więc zamiast do władzy to może do widzenia trzeba im powiedzieć. Wszystkie Donaldy i Kaczory i piękności i potwory chcemy was pożegnać !
K.F.
23:26, 2026-01-12
Zmarł Jarosław Wujkowski – dyrektor ODN w Kaliszu
Małgorzata foremny 52 lat chodzi laptop Facebook internet tak napisz nie grzeczna domu monitoring uwaga pies zły ulica 5 37-734 darowice Przemyśl miasto. Nowe roku 2026.
Małgorzata foremny
19:10, 2026-01-12
2 mln zł na program „Deszczówka” dla Samorządów w
I znowu zwykłe, plastikowe baniaki i plastikowe rury będą kosztowały krocie. Pamiętam jeszcze jak zwykły baniak 100-200L można było kupić przed wszystkimi "programami dofinansowującymi" za 200-300 zł. Poźniej już szło w tysiące. Wszelkiej maści socjalistyczne "rozwiązania pomocowe" - generują koszty. Po prostu o tyle sprzedawcy podnoszą ceny o ile jest dofinansowanie ot co. Socjalizm bowiem rozwiązuje problemy, nieznane w innych ustrojach. UE = socjalizm, tyle że ze stolicą w Brukseli zamiast w Moskwie.
Robert
16:53, 2026-01-12