Fot. KW PSP Poznań / FB
Przypomnijmy, że do dramatu w miejscowości pod wielkopolskim Kępnem zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie. Biegli podjęli działania, aby ustalić przyczynę zdarzenia. Wnioski są szokujące i powinny być ostrzeżeniem.
Chodzi o baterie w zabawkach, tabletach, powerbankach, telefonach i innych urządzeniach elektronicznych. W ostatnim czasie odnotowano wiele przypadków: uszkodzona lub wyeksploatowana bateria dosłownie puchnie podczas ładowania, wybucha, zachowując się przy tym jak bomba albo miotacz ognia. Dlatego nie wolno wykonywać czynności ładowania bez stałego nadzoru, obserwacji.
Prokurator okręgowy w Ostrowie Wielkopolskim Janusz Walczak poinformował w sobotę Polską Agencję Prasową, że zakończono czynności mające na celu ustalenie najbardziej prawdopodobnej przyczyny pożaru domu w Myjomicach. Z opinii sporządzonej przez specjalistę wynika, że źródłem ognia było nadmierne nagrzanie akumulatora w zabawce używanej przez jedno z dzieci!
Ojciec został sam z dwójką małych dzieci – rocznym chłopcem i 4-letnią dziewczynką, które nagle straciły mamę, brata i swój dom.
- Spłonął dobytek rodziny. Dziś muszą zaczynać wszystko od zera, mierząc się jednocześnie z ogromną stratą i żałobą - piszą organizatorzy zbiórki na pomagam.pl
Środki mają pomóc ojcu: zabezpieczyć podstawowe potrzeby życia codziennego, zapewnić dzieciom opiekę, ubrania i środki higieniczne, pomóc w organizacji nowego miejsca do życia, wesprzeć rodzinę w tym najtrudniejszym czasie.
- Każda, nawet najmniejsza wpłata, ma ogromne znaczenie - czytamy w apelu na stronie zbiórki.
Do tragicznych wydarzeń doszło w piątek w Myjomicach niedaleko Kępna. Służby ratunkowe zostały powiadomione o pojawieniu się dymu w niedawno wybudowanym domu jednorodzinnym. 46-letni ojciec sam zdołał zabrać z płonącego budynku dwoje najmłodszych dzieci. Przekazał ratownikom, że wewnątrz przebywa jego żona oraz 11-letni niepełnosprawny syn poruszający się na wózku inwalidzkim.
Strażacy niezwłocznie przystąpili do działań. Z domu ewakuowano kobietę i dziecko — oboje nie wykazywali oznak życia. Natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową. Niestety, życia 11-latka nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon dziecka. Stan 38-letniej kobiety był bardzo ciężki. Jej funkcje życiowe pojawiały się i zanikały. Zdecydowano o natychmiastowym przewiezieniu jej do szpitala w Kępnie, gdzie przez dłuższy czas personel medyczny podejmował walkę o jej życie. Pomimo wysiłków lekarzy i ratowników kobieta zmarła w szpitalu.
::news{"type":"see-also","item":"15871"}
::news{"type":"see-also","item":"15859"}
::news{"type":"see-also","item":"15514"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pleszew24.info. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Przetarg na budowę "pleszewskiego" odcinka S11
KOalicja Tuska psu na budę!!!
red
13:51, 2026-06-16
Dwie wielkie imprezy motoryzacyjne w Pleszewie
Czyli nuda nuda nuda jak co roku 🥱
Ja
17:04, 2026-06-10
"Rajdowcy" z Ostrowa na "występach" w gm. Gołuchów
A co z nocnymi rajdowcami w Pleszewie..... ktos cos z tym zrobi czy trzeba czekać aż ktoś zostanie potrącony??????
niki
12:17, 2026-06-10
Dramat w Kociej Łapce. Śmiertelna choroba
Jak ciężko chore to uśpić, a nie męczyć zwierzaki i żebrać o kasę - ale jak wiadomo, nie zarzyna się kury znoszącej złote jaja.
piskorz_dwuczuby
08:48, 2026-06-10