Zamknij
UWAGA!

Dodaj komentarz

Zabawka przyczyną strasznej śmierci niepełnosprawnego chłopca oraz jego mamy. Zbiórka dla ojca i ocalałych malutkich dzieci

RED 11:30, 19.01.2026 Aktualizacja: 12:23, 19.01.2026
Skomentuj Zabawka przyczyną śmierci dziecka oraz jego mamy. Dramat w naszym regionie Fot. KW PSP Poznań / FB

Pożar, do którego doszło w Myjomicach, miał zostać wywołany przez przegrzewającą się baterię w jednej z dziecięcych zabawek. W wyniku tragedii życie straciła kobieta oraz jej 11-letni syn. Takie wnioski przedstawił biegły zajmujący się pożarnictwem.

 

Fot. KW PSP Poznań / FB

Przypomnijmy, że do dramatu w miejscowości pod wielkopolskim Kępnem zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie. Biegli podjęli działania, aby ustalić przyczynę zdarzenia. Wnioski są szokujące i powinny być ostrzeżeniem.

Chodzi o baterie w zabawkach, tabletach, powerbankach, telefonach i innych urządzeniach elektronicznych. W ostatnim czasie odnotowano wiele przypadków: uszkodzona lub wyeksploatowana bateria dosłownie puchnie podczas ładowania, wybucha, zachowując się przy tym jak bomba albo miotacz ognia. Dlatego nie wolno wykonywać czynności ładowania bez stałego nadzoru, obserwacji.    

Prokurator okręgowy w Ostrowie Wielkopolskim Janusz Walczak poinformował w sobotę Polską Agencję Prasową, że zakończono czynności mające na celu ustalenie najbardziej prawdopodobnej przyczyny pożaru domu w Myjomicach. Z opinii sporządzonej przez specjalistę wynika, że źródłem ognia było nadmierne nagrzanie akumulatora w zabawce używanej przez jedno z dzieci!

Ruszyła zbiórka

Ojciec został sam z dwójką małych dzieci – rocznym chłopcem i 4-letnią dziewczynką, które nagle straciły mamę, brata i swój dom.

 - Spłonął dobytek rodziny. Dziś muszą zaczynać wszystko od zera, mierząc się jednocześnie z ogromną stratą i żałobą - piszą organizatorzy zbiórki na pomagam.pl

Środki mają pomóc ojcu: zabezpieczyć podstawowe potrzeby życia codziennego, zapewnić dzieciom opiekę, ubrania i środki higieniczne, pomóc w organizacji nowego miejsca do życia, wesprzeć rodzinę w tym najtrudniejszym czasie.

 - Każda, nawet najmniejsza wpłata, ma ogromne znaczenie - czytamy w apelu na stronie zbiórki.

 

Link do zbiórki TUTAJ

Pożar w wielkopolskich Myjomicach 

Do tragicznych wydarzeń doszło w piątek w Myjomicach niedaleko Kępna. Służby ratunkowe zostały powiadomione o pojawieniu się dymu w niedawno wybudowanym domu jednorodzinnym. 46-letni ojciec sam zdołał zabrać z płonącego budynku dwoje najmłodszych dzieci. Przekazał ratownikom, że wewnątrz przebywa jego żona oraz 11-letni niepełnosprawny syn poruszający się na wózku inwalidzkim.

Strażacy niezwłocznie przystąpili do działań. Z domu ewakuowano kobietę i dziecko — oboje nie wykazywali oznak życia. Natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową. Niestety, życia 11-latka nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon dziecka. Stan 38-letniej kobiety był bardzo ciężki. Jej funkcje życiowe pojawiały się i zanikały. Zdecydowano o natychmiastowym przewiezieniu jej do szpitala w Kępnie, gdzie przez dłuższy czas personel medyczny podejmował walkę o jej życie. Pomimo wysiłków lekarzy i ratowników kobieta zmarła w szpitalu.

 

::news{"type":"see-also","item":"15871"}

::news{"type":"see-also","item":"15859"}

::news{"type":"see-also","item":"15514"}

(RED)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pleszew24.info. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%