Powiat Pleszewski

Zamknij
UWAGA!

Dodaj komentarz

Były premier i posłanka z naszego regionu stają w obronie Domu Chłopaków

RED 15:17, 27.04.2026 Aktualizacja: 13:22, 28.04.2026
Skomentuj Były premier i posłanka z naszego regionu stają w obronie Domu Chłopaków Katarzyna Nowakowska - zdjęcie ze spotkania z przedstawicielami DPS-ów. Foto Facebook - Katarzyna Nowakowska

Ciąg dalszy sprawy Domu Chłopaków i innych tego typu placówek w Polsce. Głos zabrali m.in. były premier i posłanka z naszego regionu.  

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Sprawa Domu Chłopaków i innych podobnych placówek trafiła do Sejmu
  • Projekt Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej zakłada zakaz przyjmowania dzieci do DPS
  • Jeśli nowe prawo zostanie ustanowione Dom Chłopaków w Broniszewicach nie będzie mógł przyjmować nowych podopiecznych
  • W sprawie odbyło się posiedzenie sejmowej podkomisji
  • Interpelację złożyła posłanka Lidia Czechak
  • W obronie Chłopaków staje M. Morawiecki 


 

::news{"type":"see-also","item":"17529"}

::news{"type":"see-also","item":"17556"}


W ubiegłym tygodniu pisaliśmy o bulwersującej wiele środowisk sprawie, a właściwie projekcie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, a w szczególności wiceminister Katarzyny Nowakowskiej.

Projekt ten zakłada zakaz przyjmowania dzieci do domów pomocy społecznej. Oznacza to, że m.in. Dom Pomocy Społecznej w Broniszewicach, znany na całą Polskę jako Dom Chłopaków, od nowego roku nie będzie mógł przyjmować nowych podopiecznych.

Jak podkreślają siostry Dominikanki oraz inni praktycy zajmujący się opieką nad osobami mocno niepełnosprawnymi, może to oznaczać katastrofę dla wielu niepełnosprawnych i systemu opieki nad nimi. Są to bowiem osoby, których niepełnosprawności często nie są w stanie unieść nawet najbliżsi. 

W Domu Pomocy Społecznej w Broniszewicach przebywają chłopcy i mężczyźni, którzy trafiają tam we wczesnym dzieciństwie i pozostają aż do dorosłości, często przez całe życie. Tego typu placówek, jest w Polsce więcej. To ośrodki, które wraz z personelem stanowią dla podopiecznych realny dom i rodzinę.

W poniedziałek, 27 kwietnia, sprawa była przedmiotem posiedzenia sejmowej podkomisji. Interpelację do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej złożyła posłanka z regionu, Lidia Czechak. Zainteresowała się ona zmianami w ustawie dotyczącymi domów pomocy społecznej i zwróciła się o wyjaśnienia  "planów reformy systemu pomocy społecznej na przykładzie wygaszenia Domu Chłopaków w Broniszewicach". Podkreśliła trudność i wielką wagę opieki całodobowej prowadzonej przez Dominikanki w Broniszewicach oraz inne placówki o podobnym profilu.

Dotarliśmy też doi treści oświadczenia, jakie Lidia Czechak wygłosi w z trybuny sejmowej:

Staję dziś w obronie takich miejsc jak Dom Chłopaków w Broniszewicach. Miejsc, które nie są „instytucją” w zimnym, urzędowym znaczeniu tego słowa. Są domem. Są bezpieczną przystanią dla osób z najcięższymi niepełnosprawnościami, które wymagają całodobowej, specjalistycznej i pełnej miłości opieki.

Nie wolno nam tworzyć prawa wyłącznie zza biurka. Nie wolno przykładać jednej miary do wszystkich dzieci, dorosłych, rodzin i placówek. Oczywiście, każde dziecko powinno mieć rodzinę, bliskość i opiekę w środowisku domowym. Ale musimy mieć odwagę powiedzieć prawdę: są sytuacje, w których rodzina biologiczna ani zastępcza nie jest w stanie zapewnić opieki przez 24 godziny na dobę. Są osoby, które przez całe życie będą potrzebowały wsparcia, rehabilitacji, pielęgnacji i obecności drugiego człowieka.

Dom Chłopaków w Broniszewicach pokazuje, że opieka instytucjonalna nie musi oznaczać bezduszności. Może oznaczać rodzinność, ciepło, stabilność i godność. Tam nie kończy się miłość w dniu osiemnastych urodzin. Tam nikt nie zostaje wypchnięty z systemu tylko dlatego, że zmieniła się rubryka w dokumentach.

Dlatego apeluję do rządu i Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej: reformujmy system, ale nie niszczmy tego, co działa. Wzmacniajmy rodziny zastępcze, rozwijajmy wsparcie środowiskowe, ale zostawmy bezpieczne miejsce tym, którzy bez takiej opieki nie poradzą sobie w życiu.

Państwo powinno stać po stronie najsłabszych. A dzisiaj najsłabsi potrzebują nie eksperymentów, lecz pewności, że ich dom pozostanie domem.

 

Do sprawy odniósł się także m.in. były premier Mateusz Morawiecki, który zabrał w minioną niedzielę głos na oficjalnym profilu w serwisie Facebook. Trzeba jednak pamiętać, że jest to profil skrajnie upolityczniony, a były szef rządu ostatnio intensywnie promuje swoją osobę i swoje nowe stowarzyszenie. 

M. Morawiecki napisał m.in.: 

Pod hasłem deinstytucjonalizacji Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zapowiada rozwiązania, które w praktyce mogą oznaczać śmierć miejsc budowanych latami na rzecz nieistniejących rozwiązań. Symbolem tej sprawy jest Dom Chłopaków w Broniszewicach. To nie jest „instytucja z tabelki”. To miejsce pełne ciepła, relacji, rehabilitacji i codziennej troski o chłopców i mężczyzn z najcięższymi niepełnosprawnościami. Miejsce budowane latami przez ludzi, którzy poświęcili temu życie.I dziś takie domy mogą zostać wycięte z systemu. Dlaczego? Bo ktoś uznał, że takie chłopaki jak z Broniszewic powinny trafiać do rodzin zastępczych. Brzmi pięknie – ale jest kompletnie oderwane od rzeczywistości. Już dziś dramatycznie brakuje rodzin zastępczych nawet dla dzieci zdrowych. A państwo chce nagle znaleźć je dla dzieci wymagających całodobowej, specjalistycznej opieki? (...) Dom w Broniszewicach i wiele podobnych miejsc istnieje dzięki heroicznej pracy zgromadzeń zakonnych – w tym Sióstr Dominikanek w Broniszewicach – oraz opiekunów, którzy każdego dnia robią rzeczy niezwykłe.

W sprawą interesują się nie tylko prawicowi politycy. Kilka dni temu Dom Chłopaków odwiedził również niezrzeszony poseł Marcin Józefaciuk, członek sejmowej Komisji Polityki Społecznej. To człowiek kojarzony raczej z ideami lewicowymi, znany m.in. z zaangażowania w ruch LGBT. W wywiadzie dla Kanału Zero wyznał, że nie rozumie, dlaczego ministerstwo chce dokonać zmiany w ten sposób. 

-75 procent dzieci tutaj będących trafia tu z pieczy zastępczej, gdzie ludzie myśleli, że są w stanie zajmować się takimi niepełnosprawnościami, ale jednak oddają. Te siostry robią dobrą robotę. Chyba jestem jedną z ostatnich osób, którą można podejrzewać, że broni instytucji prowadzonej przez siostry. A jednak - powiedział. 

::news{"type":"see-also","item":"17684"}

::news{"type":"see-also","item":"17529"}

::news{"type":"see-also","item":"17556"}

::news{"type":"see-also","item":"17646"}

::news{"type":"see-also","item":"17648"}

::news{"type":"see-also","item":"17639"}

::news{"type":"see-also","item":"17630"}

(RED)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pleszew24.info. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%