Drużyna, w której pierwsze skrzypce grał Jakub Dłoniak, wieloletni zawodnik Orlen Basket Ligi, walczyła o zagwarantowanie sobie miejsca w fazie play-off. Kosz, w walce o drugą lokatę w tabeli, nie miał już miejsca na pomyłki. Spotkanie zapowiadało się więc bardzo ekscytująco.
W pierwszej kwarcie spotkania, to goście pokazali się z lepszej strony. Grali dynamicznie, trafiali rzuty zza łuku i skutecznie atakowali strefę podkoszową. Pleszewianie natomiast skutecznie wymuszali faule - dzięki temu, rywale szybko przekroczyli limit przewinień. Nie wpłynęło to jednak na fakt, iż to podopieczni Alana Urbaniaka zmuszeni byli ,,gonić” wynik. Za sprawą solidnej gry Bartosza Rachwalskiego, który w pierwszej kwarcie zdobył 7 punktów i dobrze pokazał się w defensywie, pleszewianie ,,pozostali w grze”. Wyrównana pierwsza część meczu, z delikatnym wskazaniem na gorzowian, zakończyła się rezultatem 20-23.
Druga kwarta była jednak kompletnie inną historią - to pleszewianie przejęli inicjatywę i po kilku minutach to oni na prowadzeniu. Dzięki celnym trójkom i efektywnym wyprawom na linię rzutów wolnych przewaga rosła w szybkim tempie. W świetnym stylu przypomniał o sobie Jacek Rutecki - młody ,,snajper” za sprawą 9 punktów (w tym efektowna trójka z faulem) był jednym z głównych architektów sukcesu Kosza. Dobrze pokazał się także doświadczony duet rozgrywających - Patryk Marek i Marcin Pławucki. Niestety, ta część meczu przyniosła także kontuzję: Jakub Dłoniak, lider drużyny gości, został zmuszony przedwcześnie opuścić parkiet po bezkontaktowym urazie. Bez wątpienia wpłynęło to na grę przyjezdnych. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 52-39.
Scenariusz 3 kwarty wyglądał bardzo podobnie - pokaz siły pleszewskiego Kosza i brak odpowiedzi ze strony rywali. W pierwszych minutach tej części meczu gospodarze punktowali przede wszystkim spod kosza i z linii rzutów wolnych. Fenomenalnym wsadem popisał się DeAnte Barnes - jego ,,loty” ku obręczy są już stałym elementem spotkań pleszewskiego Kosza. Obrona gości nie funkcjonowała zbyt skutecznie - proste rozwiązania w ofensywie i dobre rozgrywanie piłki pozwoliły na spokojne punktowanie. W pełnej okazałości swój ,,3-way scoring” (zdobywanie punktów spod kosza, z półdystansu i zza łuku) pokazał Jacek Rutecki - można było odnieść wrażenie, że tego wieczoru 19-sto latek nie był w stanie spudłować. Podczas ostatnich minut kwarty, pleszewianie wyprowadzili cios, po którym rywale już się nie podnieśli. 5 celnych trójek w nieco ponad dwie minuty sprawiły, że losy meczu były już przesądzone.
4 kwarta była wyścigiem Kosza nie z drużyną rywali, lecz z barierą 100 punktów. Udało się ją przebić już po kilku minutach, za sprawą Jędrzeja Janowicza, dla którego był to kolejny udany mecz z dwucyfrową zdobyczą. Rywale walczyli już tylko o to, żeby jak najbardziej zmniejszyć wymiary porażki. Swój dorobek punktowy do dwucyfrowej liczby powiększył Krzysztof Spała - był to dobry mecz kapitana pleszewskiej drużyny, który odbudowuje swoją formę po ponad rocznej pauzie. Gospodarze aż do końcowej syreny śrubowali wynik - gdy zawyła końcowa syrena, punktów było aż 115; najlepszy wynik Pleszewa w tym sezonie. Rywali dzieliła od Kosza różnica aż 44 oczek - nie było więc wątpliwości, kto w tym spotkaniu zasłużył na zwycięstwo (115-71).
Starcie z Kangoo Basket Gorzów było dowodem na doskonałą formę podopiecznych Alana Urbaniaka. Był to świetny występ wielu zawodników Kosza - dwucyfrową zdobyczą mogło pochwalić się aż 7 koszykarzy. Szeroka rotacja po raz kolejny zaowocowała wynikiem, który mówi sam za siebie. Spotkanie to jest dobrym prognostykiem przed play-offami, od których dzielą nas zaledwie 3 spotkania. Tak grający Kosz, może rzucić wyzwanie każdej drużynie.
Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew – EiG CEZiB Kangoo Basket Gorzów Wielkopolski 115:71 (20:23, 32:16, 38:19, 25:13)
Kosz Ciepłomax Kompaktowy Pleszew:
Jacek Rutecki - 24,
De Ante Barnes - 17,
Marcin Pławucki - 15,
Jędrzej Janowicz - 15,
Patryk Marek - 13,
Bartosz Rachwalski - 13,
Krzysztof Spała - 10,
Mikołaj Spała - 3,
Antoni Waniak - 2,
Maciej Rostalski - 2,
Patryk Cebulski - 1.
Kangoo Basket Gorzów Wielkopolski:
Michał Cheba - 13,
Marcin Zarzeczny - 11,
Norbert Grzegorczyk - 10,
Szymon Bandura - 10,
Konrad Jelski - 8,
Jakub Dłoniak - 6,
Aleksander Wiśniewski - 6,
Krzysztof Czyżniejewski - 3,
Tomasz Urban - 2,
Kamil Paluszak - 1,
Marcin Jachimowski - 1.
Ponad to grał Michał Rafa.
Kolejne spotkanie Kosz rozegra w sobotę, 21 marca, w Oleśnicy gdzie zmierzy się, o godzinie 20:00 z tamtejszym KK Team-Plast.
::news{"type":"see-also","item":"16907"}
::news{"type":"see-also","item":"16904"}
::news{"type":"see-also","item":"16892"}
::news{"type":"see-also","item":"16889"}
::news{"type":"see-also","item":"16886"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pleszew24.info. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Tragedia w Jarocinie. 35-latek nie żyje, podejrzany
Informacja z 7 maja z radiomaryja.pl tytuł: "26 - letni Ukrainiec brutalnie zaatakował 71 - letnią siostrę zakonną w Bielsku Podlaskim". P.S. Uprzejmie informuje że jak wojska USA wycofają się z Europy / na co się zanosi / to jedynym gwarantem bezpieczeństwa dla Unii Europejskiej będzie wojsko z Ukrainy... ROZUMIECIE TO ? Z pewnością wtedy będą bardziej szanować nasz kraj i Polaków...
POLSKA - KOD 590
14:34, 2026-05-07
[Wideo]. Nie pozwolimy na to! Protest mieszkańców
Dekadę temu albo i więcej był temat w Pleszewie i okolicy zbudowania 3 zbiorników wodnych / co by dziś było zbawienne tj. na Zawadach, w Łaszewie i na rzeczce Lutyni /. A tak mamy pusty hotel za 20 mln i wiele innych gospodarczych pomyłek... P.S. Tymczasem w Niemczech zbadano czy wiatraki szkodzą na serce: polecam portal pch24.pl tytuł artykułu: :Nie mamy serca dla wiatraków. Szkodzą zdrowiu i zagrażają życiu"...
POLSKA - KOD 590
14:25, 2026-05-07
Czy Boreczek jest zagrożony? Miasto coraz bliżej
Super , wszystko pięknieje w mieście bo...mamy dobrego Pana Burmistrza ale znak STOP przy ul.Sienkiewicza jak był to..było te pare tygodni bezpieczniej a teraz ? - NIe
Egon
13:16, 2026-05-07
Nie sklep, nie kawiarnia. W Pleszewie powstaje miejsce
Wreszcie znajdzie się miejsce dla strudzonego wędrowca Asafali.
Bombel
12:09, 2026-05-07