::addons{"type":"only-with-us","color":"black"}
Lasek Maliński w Pleszewie, nazywany także Boreczkiem, jest miejscem pamięci związanym z tragicznymi wydarzeniami z okresu II wojny światowej. To właśnie tam Niemcy dokonywali egzekucji Polaków, co upamiętnia stający tam pomnik. Choć z biegiem lat pamięć o tym miejscu wśród mieszkańców stopniowo zanika, samorząd zapowiada działania, które mają przywrócić mu należne znaczenie.
Pomnik w Boreczku obecnie.
Cały ten obszar Pleszewa dynamicznie się zmienia. Powstają nowe osiedla domów jednorodzinnych, galerie handlowe oraz nowa infrastruktura drogowa. Tymczasem jeszcze kilka lat temu okolice Boreczku otaczały głównie pola.
Dotrzeć do pomnika postawionego na miejscu kaźni nie było prosto - trzeba było się praktycznie przedzierać z ulicy prowadzącej do Kowalewa przez uprawy i krzaki. Natomiast powstająca właśnie ulica Bociańskiego zmienia sytuację, bo przebiega bezpośrednio obok Boreczku. Nowa arteria połączy ulicę Armii Poznań z ulicą 70 Pułku Piechoty.
Część mieszkańców zastanawia się, czy rozwój urbanistyczny sprawi, że miejsce pamięci narodowej z czasem zostanie całkowicie zatarte? Władze miasta zapewniają jednak, że tak się nie stanie. Wręcz przeciwnie – podjęto działania mające na celu lepsze upamiętnienie historii Boreczku.
W ubiegłym tygodniu odbyła się wizja lokalna przy pomniku znajdującym się w lasku. Uczestniczyli w niej burmistrz Arkadiusz Ptak oraz dyrektor Muzeum Regionalnego Adam Staszak. Jak ustalono, pomnik ma zostać przeniesiony bliżej skraju lasu - aby było go widać z nowo powstającej ulicy Bociańskiego. Wcześniej obelisk zostanie odnowiony i wyposażony w nową tablicę z rozszerzoną informacją historyczną.
Planowane zmiany obejmują również zmianę dotychczasowego nazewnictwa dotyczącego sprawców zbrodni. Jak nieoficjalnie ustaliliśmy, określenie „hitlerowcy” ma zostać zastąpione słowem „Niemcy”.
– W ramach przywracania pamięci chcemy pomnik odnowić i przenieść blisko nowo powstającej ulicy Bociańskiego. Nową lokalizację oraz nową treść tablicy musimy uzgodnić z Instytutem Pamięci Narodowej. Zamierzamy także znacznie poszerzyć informację historyczną, która znajdzie się na pomniku. Dzięki temu każdy korzystający z ulicy Bociańskiego będzie mógł dowiedzieć się, co wydarzyło się w widocznym z ulicy lasku – mówi burmistrz Pleszewa Arkadiusz Ptak.
Choć Lasek Maliński jest terenem prywatnym, samorząd zapewnia, że nie istnieje możliwość prawna, by miejsce pamięci zostało zlikwidowane.
– Nie ma prawnej możliwości, aby ktokolwiek wyraził zgodę na likwidację Boreczku, a tym samym zatarcie faktycznego miejsca dokonania niemieckiej zbrodni – podkreśla burmistrz Arkadiusz Ptak.
Dzień przed egzekucją, tj. 5 listopada 1939 roku około 13 osadzonych w pleszewskim więzieniu Polaków udało się do majętności Jouanne’a na Maliniu i tam, pod "czujną" strażą niemieckich oprawców wykopali dół o długości 4 m i szerokości 2,5 m.
6 listopada 1939 r. do Pleszewa przybyło zbrodnicze Einsatzkommando pod dowództwem Gerharda Flescha. Więźniowie osadzeni w więzieniu przy ul. Kaliskiej 24 stanęli przed sądem doraźnym. Ci, którzy otrzymali przy przesłuchaniu jedynkę, byli przeznaczeni na rozstrzelanie, zaś ci, którzy otrzymali dwójkę – na obóz koncentracyjny. Pięciu skazanych na śmierć pleszewian Niemcy załadowali na samochód ciężarowy i wywieźli do Lasku Malińskiego. Tam zostali rozstrzelani - mówi dyrektor Muzeum Regionalnego w Plesewie Adam Staszak.
Kolejnymi ofiarami byli Czesław Kolibabka oraz Kazimierz Ludwiczak, zastrzeleni z rewolweru przez Herberta Lange. Egzekucji przypatrywali się Christian Jouanne i jego brat Claus.
Po wojnie, 23 maja 1945 r. w Lasku Malińskim ponownie pojawili się ludzie z łopatami. Byli to jednak tym razem osadzeni w więzieniu Niemcy, którzy odkopywali zabitych mieszkańców Ziemi Pleszewskiej. Dzięki zeznaniom naocznego świadka Karola Peltza oraz Jana Tanasia, a także przedmiotom osobistego użytku znalezionym w masowym grobie, udało się podczas ekshumacji zidentyfikować wszystkie siedem ofiar, a są to: Stefan Magnuszewski, Józef Szczepański, Walenty Mizerkiewicz, Władysław Szewczyk, Stanisław Głuch, Czesław Kolibabka i Kazimierz Ludwiczak.
- Jan Kolibabka, ojciec zamordowanego 17-letniego Czesława, twierdził po wojnie, że osadzono go [Czesława – TC] w więzieniu w Pleszewie. Pobito go tam do utraty przytomności, na skutek czego leżał 6 tyg. w szpitalu św. Józefa. W międzyczasie Christian Jouanne odgrażał był się przed ludźmi, że jak tylko syn wyzdrowieje, to on go zastrzeli. Ostatecznie Czesława Kolibabkę zastrzelił nie Jouanne, tylko gestapowiec Lange, ale ten pierwszy był bezpośrednim świadkiem tego wydarzenia- czytamy w artykule Tomasza Cieślaka na stronie historiajarocina.pl.
27 maja 1945 roku w Pleszewie odbyły się uroczystości pogrzebowe siedmiu Polaków zamordowanych w 1939 roku w Lasku Malińskim oraz ośmiu osób zabitych w ogrodzie dr. J. Białasiaka. Wszystkie ofiary spoczęły we wspólnej mogile na cmentarzu przy ul. Kaliskiej.
Ceremonia miała patriotyczny charakter i zgromadziła wielu mieszkańców miasta. Pleszewianie licznie pojawili się wzdłuż trasy konduktu żałobnego, oddając hołd ofiarom niemieckich zbrodni popełnionych na terenie ziemi pleszewskiej.
::news{"type":"see-also","item":"17822"}
::news{"type":"see-also","item":"17837"}
::news{"type":"see-also","item":"17828"}
::news{"type":"see-also","item":"17825"}
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pleszew24.info. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Myślała, że się uda? Policja zatrzymała ją o świcie
Niech się zajmą nocnymi piratami i szczylami na hulajnogach. A je chwalą się że po weekendzie złapali jednego kierowcę na cyku. Tam gdzie mają być ich nie ma ...
Nick
16:41, 2026-05-04
Muzea w Dobrzycy i Gołuchowie czynne w długi weekend!
Super atrakcje, w okolicach Jarocina warto zadbać o swoje bezpieczeństwo... Mamy kolejny przypadek nożownika ze skutkiem śmiertelnym : w piątek wieczorem w Jarocinie 21 letni Ukrainiec zadźgał nożem 35 - letniego Ukraińca / źródło ostrow24.tv /. P.S.: Przypominam wszystkim: 1/ w czerwcu tego roku wchodzi w życie pakt migracyjny.../ pilnujmy swojej okolicy, dbajmy o bezpieczeństwo swoich bliskich / 2/ w razie rozejmu na froncie czeka nas zalew tzw. weteranów wojennych obytych w zabijaniu którzy przyjadą do swoich rodzin w Polsce.../ najwyższa pora wprowadzić wizy dla Ukraińców ! /
POLSKA - KOD 590
15:04, 2026-05-02
Handlowcy na pleszewskim targowisku: niszczą nas
Lud tak chciał to tak ma. Ciągle głosujecie na tych samych oprawców PiS i PO z przystawkami . Ile jeszcze trzeba aby zmądrzeć ?????????
Anonim
22:08, 2026-05-01
Pleszewska policja zapowiada wielką akcję
Ciekawe czy będą sprawdzać ile hulajnogi wyciągają tak jak mieli sprawdzać ...
Nick 95
21:56, 2026-04-30