%20(1).png)
Metafora DROGI jest mi bardzo bliska! Lubię być: w drodze. Na pewnym etapie życia zacząłem odkrywać, że właśnie droga jest … fajna. Wcześniej skupiałem się na celu – już chciałem gdzieś tam być, coś przeżyć, zobaczyć własnymi oczami. Tymczasem … od pewnego momentu odkrywam DROGĘ. Tak, metafora DROGI ma swoje znaczenie. Obawiam się jednak o to na ile dzisiaj potrafimy posługiwać się metaforami?
„Pan Bóg rzekł do Abrama: "Wyjdź z twojej ziemi rodzinnej i z domu twego ojca do kraju, który ci ukażę. Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem. Będę błogosławił tym, którzy tobie błogosławić będą, a tym, którzy tobie będą złorzeczyli, i Ja będę złorzeczył. Przez ciebie będą otrzymywały błogosławieństwo ludy całej ziemi". Abram udał się w drogę, jak mu Pan rozkazał”. Abram – nie Abraham – to nie jest błąd w tekście!!! Wszystko ma znaczenie. Abrahamem stanie się „po drodze”!!! Otóż Abram jest nomadą. Jego życie jest zależne od dwóch rzeczy: pokarmu i wody dla zwierząt. Żeby to znaleźć, musi ciągle wędrować. To człowiek, który ciągle jest: w drodze. Radykalna nowość Bożego wezwania polega na … zmianie kierunku drogi. Otóż do tej pory Abram chodzi w … kółko. Dokładnie rzecz biorąc wokoło Ur. Nie oddala się od znanej cywilizacji. Nie jest w stanie wszystkiego zapewnić sobie sam, dlatego raz po raz musi zajść do miasta, które zna i gdzie jest znany. To Ur, to coś w rodzaju centrum, to coś, co daje poczucie bezpieczeństwa.
Tymczasem Bóg, przez swoje wezwanie, zaprasza Go do drogi w określonym kierunku. Przerywa owo kręcenie się w koło!!! Abram słyszy … „wyjdź z twojej ziemi rodzinnej.” A co ze stadami owiec, wielbłądów i innych zwierząt? Czy znajdę wodę, czy znajdę trawę? Przecież są jeszcze inni nomadzi. Jak sobie poradzę? O tak, bardzo lubię metaforę DROGI.
Ciekawe, jak odbyło się to wyjście Abrama? Ogłaszał, że opuszcza znane sobie tereny? Raczej nie. Po prostu spakował swoje namioty i … po kilku dniach można było się zorientować, że Go nie ma. Może nawet inni ludzie poczuli ulgę: będzie więcej wody dla nas, będzie więcej lichej bo lichej ale jednak trawy dla naszych zwierząt. Ciekawe czy ktoś tęsknił za Abramem?
Jak to jest: iść w … nieznane? Poszedł nie wiedząc dokąd idzie!!! Jak to jest zakochać się w nieznanej osobie? Jak to jest rozpocząć wspólne życie? Jak to jest sprowadzić dziecko na świat, nie mając pojęcia czy będzie zdrowe? Jak to jest czuwać przy chorym i nie wiedzieć: jak długo jeszcze i czy starczy sił a nawet pieniędzy?
Jest coś takiego w Abramie, co nakazuje mi podziwiać jego życie, jego decyzję wyjścia. Przecież nie musiał skorzystać z Bożego wezwania. Mógł pozostać na tym co znał!!! Mógł chodzić w kółku i korzystać z kontaktów, zabezpieczeń. Mógł tak zrobić!!! Mógł jednocześnie drżeć czy starczy wody i pożywienia dla moich zwierząt? Pozostać na tym co jest czy też rozwijać swoją firmę? Tyle, że to oznacza radykalną zmianę.
Abram nie musiał nigdzie wychodzić. Mógł zostać, tylko … czy wtedy … stałby się … Abrahamem?
Farski Proboszcz
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pleszew24.info. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz
Zamówił kilka posiłków, wszystkie zjadł i uciekł
Brawo za odwagę i szybkość reakcji dla kelnerki. Dla tego jegomościa - wstyd. Niestety w tym przypadku kara nie będzie zbyt wysoka.
Robert
17:54, 2026-05-12
Tragiczny wypadek w Wielkopolsce. Dwoje Ukraińców
W temacie tzw. gości z obcych krain robi się to przed czym inni ostrzegali : w Gdańsku 4 Szwedów na gościnnych występach z typowo szwedzkimi imionami / Mohamed, Araan Acid, Jabril, Senal /aresztowani przez policję za rozbój. Polecam nczas.info tytuł: "Zaczyna się. Zuchwały rozbój w Gdańsku. Zatrzymano 4 Szwedów". P.S.Uważajcie na siebie i rodzinę w dużych aglomeracjach...
POLSKA - KOD 590
07:47, 2026-05-12
Sierota. Kto nią nigdy nie był? Felieton z Fary
Piękny, bogaty komentarz, to jest dziś- nam ludziom bardzo potrzebne, niezbędne!
..
11:54, 2026-05-10
Czy Boreczek jest zagrożony? Miasto coraz bliżej
A nie lepiej utworzyć pieszą ścieżkę do pomnika? To w tamtym miejscu zostali zamordowani Pleszewianie. Za pomnikiem jest jeszcze zagłębienie po dole w którym ich zasypano. Pomnik odnowić a nie przenosić. Młodzież szkolna mogłaby to miejsce odwiedzać w ramach lekcji historii, znicze zapalić itd. Dawniej tak robiono.
CSM
11:52, 2026-05-08