Felietony

Zamknij
UWAGA!

Dodaj komentarz

Cisza Taybeh - gdy wiesz jaki to wyrok... Miejsce Jezusowego czekania istnieje do dziś. Felieton na Niedzielę Palmową

ks. Dariusz Brylak - Farski Proboszcz 04:47, 29.03.2026 Aktualizacja: 23:09, 28.03.2026
Skomentuj Cisza Taybeh - gdy wiesz jaki to wyrok... Felieton na Niedzielę Palmową

 

Od piątej Niedzieli Wielkiego Postu wszystko się zmienia. Znakiem tej zmiany są w zasłonięte krzyże w kościołach i zupełnie inny dobór pieśni podczas mszy. To właśnie wtedy powinno się zacząć śpiewać pieśni pasyjne (pasja = cierpienie) o męce Chrystusa, o krzyżu. Podczas mszy modlimy się prefacją o krzyżu. Skąd ta zmiana? Widzimy ją najpierw u Jezusa!!!

To jest moja fascynacja, żeby spotkań z Bogiem nie zamienić tylko w kult, wypełnianie formuł bez rozumienia. To jak się modlimy wypływa z życia Jezusa i ma prowadzić do naszej codzienności. W liturgii po Piątej Niedzieli Wielkiego Postu widać wyraźnie, że Jezus nie wzywa już do nawrócenia. To jest ciągły spór z Jego przeciwnikami, którzy … raz po raz chwytają za kamienie, żeby Go zabić. I dzieje się rzecz przedziwna. Za każdym razem Jezus … odchodzi!!! Nic mu nie robią. Ewangelia kwituje to stwierdzeniem: Jego godzina jeszcze nie nadeszła.

Zanim dojdzie do wydarzenia, które my znamy jako Niedziela Palmowa, Jezus będzie w ukryciu przez około miesiąc. „Odtąd Jezus już nie występował wśród Żydów publicznie, tylko odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasteczka, zwanego Efraim, i tam przebywał ze swymi uczniami. A była blisko Pascha żydowska. Wielu przed Paschą udawało się z tej okolicy do Jerozolimy, aby się oczyścić. Oni więc szukali Jezusa i gdy stanęli w świątyni, mówili jeden do drugiego: «Cóż wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto?» Arcykapłani zaś i faryzeusze wydali polecenie, aby każdy, ktokolwiek będzie wiedział o miejscu Jego pobytu, doniósł o tym, aby Go można było pojmać”. ( Ewangelia wg. Jana 11). Oczywiście to nie jest przypadkowe miejsce, które Jezus wybrał – jest to jednak temat na inną opowieść.

Proszę to sobie wyobrazić: atmosfera wokoło Jezusa jest tak gęsta, że trudno oddychać!!! On doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co Go czeka i jakby postanawia … czekać. CZEKAĆ NA ŚMIERĆ. To ON sam wybierze czas. To jest zasadniczo inna sytuacja niż czekanie w celi śmierci – kiedy wyrok już zapadł, tylko nie wiadomo kiedy zostanie wykonany. To niesamowite, że Jezus przybywa na święto do Jerozolimy i prawie wszyscy wiwatują a On sam wie, że to procesja śmierci!!!

Zastanawiam się, co przeżywał przez ten ostatni miesiąc w Taybeh. Ostatnie miejsce Jego pobytu jest dokładnie znane i nadal istnieje. Liczy obecnie około 1500 mieszkańców. To wioska na terytoriach palestyńskich, około trzydziestu kilometrów od Jerozolimy, niedaleko Ramallah. Od wieków żyją w niej tylko chrześcijanie, którzy są dumni ze swojej tożsamości pochodzącej od samego Jezusa. (Odsyłam do książki pt. „Taybeh. Ostatnia chrześcijańska wioska w Palestynie”). Co Jezus tam przeżywał? Chyba można to porównać do sytuacji, kiedy jedyne co pozostaje, to czekanie na śmierć kogoś bliskiego. Kto to przeżył, wie, że rodzą się wtedy wszystkie myśli, nawet te, które przerażają.

Co w tym miejscu Jezusowego czekania dzieje się dzisiaj? Znowu stało się „sławne”. Wystarczy wklepać w wyszukiwarkę internetową frazę: ataki osadników na chrześcijańską wioskę. Miejscowy proboszcz relacjonuje, że „Pędzą swoje krowy, by wyjadały owoce z naszych drzew. Gdy chcemy zbierać oliwki strzelają. Podpalają nasze samochody. 19 marca wdarli się do naszej cementowni, odprawiali talmudyczne rytuały religijne i modlili się. Na jednym z magazynów wywiesili izraelską flagę”. Mimo interwencji izraelskiej policji zrobili to samo następnego dnia. Zdaniem proboszcza te i podobne incydenty są częścią szerszego planu zmuszenia mieszkańców do opuszczenia domów i przejęcia kontroli nad terytoriami między wschodnią Jerozolimą a Doliną Jordanu (…) Palestyńczycy pracujący w Jerozolimie nie otrzymują przepustek. W ten sposób pracę straciło kilkuset chrześcijan z Tajjiby. Poza tym wszędzie na skrzyżowaniach i rozjazdach stoją izraelskie patrole. Praktycznie komunikacja jest sparaliżowana. Duchowny poinformował, że spora większość mieszkańców, jak na razie, nie zamierza opuszczać Tajjiby, ale w tym roku 15 rodzin wyjechało zagranicę”. (Vatican News).

Nie wiem, czy to na miejscu … Patrzę na Jezusa w tym czasie, latam – jak każdy – wokoło wielu spraw i przyszły do mnie słowa pieśni pani Antoniny Krzysztoń:

Bracie, który nie wiesz, na co czekasz,
który trzymasz się kurczowo tego, czego w sobie nie cenisz.
Jak rozbitek nie wiesz, co robić.
Jak rozbitek czujesz pustkę wśród gromady.
Jak rozbitek chodzisz po omacku,
pośród blasku neonów i łukowych lamp.
Jest takie czekanie, które już jest spotkaniem.
Jest taka ciemność, która już jest światłością.
Jest taka cisza, cisza w której, cisza w której słyszysz NIESŁYSZALNEGO”.

Polecam posłuchać przejmującego wykonania

No i … dobrego … świętowania

Farski Proboszcz

 

(ks. Dariusz Brylak - Farski Proboszcz)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pleszew24.info. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

0%