Farski proboszcz

Zamknij
UWAGA!

Dodaj komentarz

Kościół, macdonaldyzacja i adwent. Słowo na niedzielę ks. Darka Brylaka

Ks. Dariusz Brylak - Farski Proboszcz 06:00, 30.11.2025 Aktualizacja: 12:37, 29.11.2025
5 Kościół, macdonaldyzacja i adwent. Słowo na niedzielę ks. Darka Brylaka

Kościół i Macdonald mają wiele wspólnego. Ot, chociażby zglobalizowanie swoich „usług”. Wprowadziłem nowe pojęcie: globalny – ujednolicony, powszechny, dla wszystkich, ustandaryzowany.

Mam nadzieję, że znacie książkę "Makdonaldyzacja społeczeństwa" George'a Ritzera. Została opublikowana po raz pierwszy w 1993 roku i warto do niej wrócić … teraz. Ritzer jest kimś w rodzaju proroka – przewidział i nazwał procesy, które trwają, którym podlegamy, które przybierają na sile. Na czym polega makdonaldyzacja? To cztery czynniki: efektywność, przewidywalność, kalkulacja i manipulacja.

Na efektywność składa się szybkie zaspokojenie potrzeby. Dlatego Macdonaldy są ulokowane w konkretnych miejscach, o dużym nasileniu ruchu. Chodzi np. o to, żeby nie wychodzić z samochodu – jakie to wygodne – i szybko być zadowolonym – w tym wypadku przejść od uczucia głodu do sytości. Drugim czynnikiem jest przewidywalność. Chodzi w nim o to, żebyś w obojętnie jakim miejscu na świecie, otrzymał to samo danie, w podobnym czasie, cenie i opakowaniu. Pracownicy na całym świecie są w podobnych ubiorach, podobny rozkład restauracji – po prostu masz czuć się u siebie – jakie to wspaniałe prawda? Trzeci czynnik to kalkulacja, czyli: zamów, zapłać, odbierz i odejdź. Szybko, bez blokowania kolejki, bez czekania, zrealizuj swoją potrzebę. I wreszcie czwarty czynnik: manipulacja – jak najszybciej opuść lokal, zrób miejsce dla kolejnej osoby, klienta, konsumenta.

Właśnie wprowadziłem kolejne pojęcie dotyczące … człowieka. Kim jesteś dla Macdonalda? Tam wszystko jest dla Ciebie: big, super, podwójne, mega i to w tej samej cenie!!! Każdy kto był na wycieczce z dzieciakami, młodzieżą wie, że wizyta w Macdonaldzie jest obowiązkowym punktem programu, przed którym dorośli jakoś specjalnie się nie wzbraniają. Oto współczesne świątynie!!!

Na początku zaryzykowałem stwierdzenie, że Kościół i Macdonald mają wiele wspólnego: sieć na całym świecie, przewidywalność, Kościół też trafia do ludzi – świątynie pojawiają się tam, gdzie jest duże skupisko populacji. W Kościele też – można tak powiedzieć – chodzi o zadowolenie klienta i dość często zdarzają się niewygodne ławki. W pandemii pojawiały się nawet pomysły DriveChurch.

Jednak … broń mnie Boże od … makdonaldyzacji w Kościele!!! Zdaję sobie sprawę, że w każdej strukturze pojawiają się skazy, jednakże w Kościele chodzi o człowieka a nie o konsumenta. Problem jest wtedy kiedy konsument z Macdonalda przychodzi do Kościoła a po drodze nie przestawi przysłowiowej wajchy. Dochodzi do zderzenia wywindowanej dopaminy, poczucia sytości, bezpieczeństwa z … To nie ma prawa się udać!!! Chyba stąd biorą się te tłumy w kościele np.  na pasterce: jest klimat, wspomnienia z dzieciństwa, chwilowe zapewnienie jakieś, a jakże duchowej potrzeby. Jeśli na to wszystko  nałoży się byle krótkie kazanie i całość zamkniemy w godzince – będzie pan zadowolony … prawda? Podobnie, tylko tłumniej, dzieje się np. na święconce – tutaj na pewno będzie sprawnie, krótko i … można „świętować”. Jeszcze raz: broń mnie Boże od makdonaldyzacji w Kościele. Mam na myśli coś w rodzaju świadomej mentalności. Zilustruję to przeciwnym przykładem i poddam „argument” wszystkim „krytykom” Kościoła. Skoro w Macdonaldzie chodzi o konsumenta, którym pozwalam sam siebie zrobić, warto wiedzieć co oznacza konsumpcjonizm. Otóż według Encyklopedii Pedagogicznej XXI wieku z 2003 r. konsumpcjonizm to: „1) postawa życiowa, charakteryzująca się nadmiernym dążeniem do zdobywania i zużywania (łac. consumptio – zużycie, zniszczenie) dużej liczby różnych dóbr materialnych; konsumpcyjność jako norma lub cnota obywatelska; 2) styl życia, który wyżej stawia dążenia do tego, aby „mieć” niż „być”; konsument chce mieć więcej po to, aby doznać w życiu jak najwięcej przyjemności; 3) przekonanie, że szczęście osiąga się głównie poprzez nabywanie dóbr; 4) codzienne zachowania konsumpcyjne, cecha ponowoczesnego społeczeństwa”. Już słyszę te głosy, że to właśnie Kościół niszczy człowieka, wyzyskuje, bogaci się na itd., itp. Może kiedyś zrobimy uczciwą rozmowę o Kościele w Pleszewie. Obawiam się jednak, że internetowi „krytycy” nie przyjdą na spotkanie twarzą w twarz.

Tymczasem w Kościele mamy adwent: czuwanie, czekanie, trwonienie czasu i „produkt”, którego nie da się natychmiast skonsumować. Zadziwił mnie Szymon (7 lat) informacją, że „wreszcie otwarli tego Macdonalda, bo ile można czekać”. Opowiadał mi w zakrystii, przed rozpoczęciem mszy, że „tam można iść nawet w nocy bo jest otwarty przez całą dobę”.  Uśmiechnąłem się do siebie … „jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. (…) Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”. (Ewangelia wg. Mateusz 24, 38-44).

Co z tym adwentem?

Farski Proboszcz

 

(Ks. Dariusz Brylak - Farski Proboszcz)

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (5)

ManiekManiek

4 0

Tak, mcdonalyzacja jest podobna do kościoła katolickiego, przynajmniej po części. Efektywność co prawda spada, ale dało się to przewidzieć. Kalkulacja i manipulacja to było od wieków (tak przynajmniej piętnastu), ale to minie - tak samo jak mcdonaldy - dla zdrowia ludzi. Królestwo Boże jest w nas i wokół nas. Nie w domach z drewna i kamienia. Bóg jest wszędzie. Królestwa Bożego trzeba szukać tu na ziemi i w sobie a nie czekać na jakiś sąd, bo Bóg jest ojcem a nie sędzią. Nie wodzi na pokuszenie i nie daje swoim dzieciom węża gdy proszą o rybę. Więc jak w codziennej modlitwie można wypowiadać "...i nie wódź nas na pokuszenie..."? Do kogo się modlicie zatem? Do kusiciela? Pomyślcie kto jest kim. Po owocach ich poznacie ...

07:05, 30.11.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

PleszewianinPleszewianin

4 1

Lepiej do wikarówki zaprosić posłankę PiS... Miałem Cię za ciekawego kapłana Brylak, ale po tym jednoznacznym "wybryku" jesteś dla mnie tylko jednym z wielu "przedstawicieli handlowych" spod znaku krzyża. Firma musi istnieć i mieć swoich "klientów", co nie?

12:54, 01.12.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ManiekManiek

2 0

@Pleszewianin, wiesz ja myślę że może i chłop chce dobrze, ale tkwi w totalnie zgniłym dla niego systemie. Ten system nie pozwoli mu na kontrę tego co napisaliśmy. No bo jak? Ja piszący jako "banita" kolejnego systemu pan-niewolnik = czyli kościół katolicki. Przypomnijcie sobie "modlitwę do Ojca" - i i ja "...nie jestem godzien abyś przyszedł do mnie ....". Naprawdę? Nie jesteś godzien aby nasz Ojciecprzyszedł do Ciebie? Naprawdę? Ja jako syn - jestem nie tylko godzien ale oczekuję aby przyszedł i odnowił we nie moc i wolę Ojca, który JEST. Tak ON jest i JAM JEST. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha tu i teraz, amen.

10:35, 02.12.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

ManiekManiek

2 0

@Pleszewianin, wiesz ja myślę że może i chłop chce dobrze, ale tkwi w totalnie zgniłym dla niego systemie. Ten system nie pozwoli mu na kontrę tego co napisaliśmy. No bo jak? Ja piszący jako "banita" kolejnego systemu pan-niewolnik = czyli kościół katolicki. Przypomnijcie sobie "modlitwę do Ojca" - i i ja "...nie jestem godzien abyś przyszedł do mnie ....". Naprawdę? Nie jesteś godzien aby nasz Ojciecprzyszedł do Ciebie? Naprawdę? Ja jako syn - jestem nie tylko godzien ale oczekuję aby przyszedł i odnowił we nie moc i wolę Ojca, który JEST. Tak ON jest i JAM JEST. Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha tu i teraz, amen.

11:12, 02.12.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz

POLSKA - KOD 590POLSKA - KOD 590

2 0

Relacji ze spotkania z Panią Poseł nie ma nigdzie w internecie. Czyżby frekwencja nie dopisała ?
P.S.: Nie pozdrawiam tzw. sług narodu wiadomego i zwolenników bezwarunkowej pomocy dla biednych oligarchów i urzędników z wiadomego kraju wykupujących nasze / polskie firmy...Kto chce się dowiedzieć jaka jest skala korupcji na Ukrainie warto obejrzeć na youtub wywiad z Panem Parafianowiczem na kanale Pana Rymanowskiego, polecam

13:43, 02.12.2025
Wyświetl odpowiedzi:0
Odpowiedz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu pleszew24.info. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

OSTATNIE KOMENTARZE

Pleszewska policja zapowiada wielką akcję

Ciekawe czy będą sprawdzać ile hulajnogi wyciągają tak jak mieli sprawdzać ...

Nick 95

21:56, 2026-04-30

Handlowcy na pleszewskim targowisku: niszczą nas

Dzień jak co dzień w kolonii niemiecko-ukraińskiej pod nadzorem tzw. międzynarodowej finansjery... Tymczasem: 1/ w Chinach, polecam Facebook / Vakanda team / tytuł filmiku:" Przedszkole w którym dzieci gotują, szyją i same zmywają naczynia ?! W Chinach maluchy już od trzeciego roku życia uczą się życie..." 2/ w Polsce projekt POLAK JAKO ŚMIECIARZ / butelkomaty kaucyjne / ma być rozszerzony o tzw. małpki... 3/ w Polsce fajnopolak Radzio drwi z młodych Polaków polecam youtub, kanał: Zajączkowska-Hernik shorty, tytuł filmiku: "Kawiorowa elita drwi z Polaków ?...

POLSKA - KOD 590

17:19, 2026-04-30

Handlowcy na pleszewskim targowisku: niszczą nas

Niszczenie polskiego przedsięwzięcia gospodarczego. Celowe (bo nie wierzę że to tylko głupota) niszczenie działalności gospodarczych, ludzkich żyć tak naprawdę. W internecie nie brakuje wywiadów z ludźmi już ukaranymi po 20 tyś zł. Ile trzeba tych ubrań sprzedać ażeby wygenerować marżę 20 tyś zł. Kary są drakońskie za przewożenie śmiesznie małej ilości ubrań czy butów. Natomiast np. dla porównania kara za zaśmiecanie lasu (wyrzucenie np. opon, gruzu) - kara 500zł. Więc gdzie tu rozum i logika?? Dobrze postawione pytanie w artykule przez osobę handlującą - wybieramy w wyborach ludzi, którzy później utrudniają nam życie. Dajmy temu wyraz przy okazji najbliższych wyborów. Wybierzmy tych, którzy jawnie opowiadają się o usuwaniu przeszkód gospodarczych i absurdów prawnych, zamiast tych dwóch, głównych partii, które to niby ze sobą walczą a robią dokładnie to samo.

Robert

14:58, 2026-04-30

Barany biegają po ulicach. Ponoć pochodzą spod Pleszewa

Całkiem spore stado baranów biega też w Warszawie w okolicach ul. Wiejskiej, ale raczej nie było to stado z powiatu pleszewskiego 😐...

Robert

06:52, 2026-04-30

0%